niedziela, 14 września 2014

Bleach


Jest to manga z gatunku shonen, fantasy i akcja, stworzona przez Japońskiego mangake Noriaki Kubo, który pisze pod pseudonimem Tite Kubo.  W początkowej fazie była wydawana w japońskim magazynie mangowym Weekly Shonen Jump. Na tę chwilę od 2001 roku seria liczy 62 tomy, które nadal wychodzą. W 2004 roku doczekała się również adaptacji animowanej, w której reżyserem jest Noriyuki Abe w studiu Pierrot. W Polsce tę mangę wydaje i tłumaczy od 2009 roku studio Japonica Polonica Fantastica. Dotychczas na Polskim rynku pojawiły się 34 pachnące tomiki.

Akcja mangi osadzona jest w fikcyjnym, pod Tokijskim mieście, Karakura. Opowiada o przygodach piętnastoletniego ucznia szkoły średniej o imieniu Ichigo Kurosaki.

Początkowo kreska nie zachwyca.
Ale po paru tomach można zauważyć różnicę.
Co widać na pierwszym załączonym obrazku.

Nie jest on zwyczajnym człowiekiem ponieważ posiada zdolności do widzenia duchów. Pewnego dnia spotyka on dziewczynę która przedstawia się mu jako Rukia Kuchiki i jest ona jak tłumaczy Bogiem Śmierci. Ma za zadanie ściganie złych istot zwanych Pustymi. Ichigo nie wierzy w jej opowieść do chwili gdy jego dom nie zostaje zaatakowany przez jednego z Pustych. Rukia staje w obronie rodziny Kurosakiego, niestety doznaje obrażeń w wyniku czego nie jest w stanie dalej walczyć i przekazuje chłopakowi swoją moc. Od teraz pełni on rolę Zastępczego Boga Śmierci. Rukia po stracie mocy nie może wrócić do Stowarzyszenia Dusz więc decyduje się na pozostanie w ciągłym kontakcie z Ichigo po czym podszywa się pod uczennicę w jego szkole.

Tłumacz naprawdę się postarał.
Takich akcji jest dosyć sporo. :)




Początkowo fabuła skupia się na zapoznaniu czytelnika ze światem i bohaterami. Jest to idealne połączenie przygody i humoru wraz z ogromną gamą barwnych postaci, każda z nich prezentuje odmienny charakter dzięki czemu staje się dla czytelnika interesująca. Fabuła nie ogranicza się tylko do treningów i kolejnych pojedynków ale zaskakuje niespodziewanymi zwrotami akcji. Kreska w Bleach jest niezwykle charakterystyczna: szczupłe postacie, świetnie wyrażające emocje twarze, perfekcyjnie nałożone rastry i ekspresyjny sposób cieniowania. Całość jest bardzo dynamiczna, co doskonale widać podczas pojedynków. Dzięki doskonałym umiejętnościom rysowniczym autora, mimo dużego natężenia ruchu czytelnik jest w stanie dostrzec co w danym momencie się dzieje i nie musi on snuć domysłów, jest to bardzo ważny element rysowania dynamicznych scen.

Pochwała należy się również polskiemu tłumaczowi, który stanął na wysokości zadania i stworzył barwne i zabawne dialogi, które są zrozumiałe i odpowiadają klimatowi utworu. Manga nie posiada obwoluty ale we wszystkich tomach możemy zauważyć śnieżnobiały papier, który bez wątpienia współgra z czarnymi rastrami. Tom pierwszy nie zawiera kolorowych stron lecz w tomie 19 mamy ich aż 20!


Jedynym minusem jest ilość tomów które nadal wychodzą. Niestety nasz portfel sporo ucierpi na tym. Lecz czego nie robi się dla mangi. 


Bleach jest przykładem na to, że da się napisać na bazie oklepanych schematów coś świeżego, dobrego i interesującego. Sposób wydania mangi w Polsce jest świetny, każda z okładek dokładnie odwzorowuje oryginał  japońskiej, a tłumaczenie stoi na bardzo dobrym poziomie. Polecam tę mangę
wszystkim, ponieważ,  każdy czytelnik znajdzie tam coś dla siebie, ponadto można nacieszyć oko przez sposób w jaki jest narysowana. Czyta się ją lekko i przyjemnie w sam raz dla kogoś kto chciałby odpocząć i zrelaksować się.


Tak tomiki prezentują się na półce. 


Witam wszystkich!

Tą notkę poświęcę na opowiedzenie o moich planach związanych z tym blogiem.

Mam na imię Karolina, mieszkam w Szwecji. Mam 18 lat i kocham M&A.
Już od dawna chciałam założyć ten blog, lecz brak czasu spowodował odłożenie tego na później. Również nie wiedziałam od czego zacząć ale z biegiem czasu układałam w głowie pewien plan. I tak oto jest, mój pierwszy blog. Dlaczego o  mandze? Ponieważ jest to najbardziej interesujący mnie temat już od długich lat. Wszystko zaczęło się gdy miałam 12 lat od oglądania anime. To były piękne czasy. Od 2 lat kolekcjonuję mangę i przeróżne gadżety związane z m&a. Moje zasoby powoli się zwiększają.


Na blogu planuję zamieszczanie recenzji mang wydanych w Polsce, oczywiście tych które posiadam, a trochę ich jest, więc się nie martwcie. Ale jeśli dużo osób będzie chciało recenzję takiej której nie mam to postaram się ją zakupić. Niestety na razie recenzję mang z dni ich premier nie będą możliwe z powodów miejsca mojego zamieszkania, gdzie mogę zamawiać mangę tylko raz na jakiś czas ale w sporych ilościach.
Z czasem przybycia nowych czytelników w przyszłości na pewno pojawią się konkursy, gdzie będzie można wygrać gadżety z m&a, co pozwoli nieco urozmaicić moją stronę.
Opinie związane z gadżetami które posiadam i jestem z nich zadowolona bądź nie również planuję. Myślę, że coś takiego rozwieje wątpliwości innych osób czy zakupić dany produkt czy też nie.
Nowiny ogłaszane na stronach wydawnictwa o nowych mangach pojawią się błyskawicznie na moim blogu z krótkim przemyśleniem na temat danego tytułu oraz zapytaniem się was co o nim myślicie i czy wy polecacie.

Chcę już podziękować wszystkim, którzy wejdą tu, przeczytają moje posty i zostaną ze mną na dłużej.


Zapraszam również do komentowania i dyskusji na temat danego tytułu o którym akurat będzie notatka.
Życzę miłej niedzieli i już niedługo zobaczymy się w pierwszym poście tematycznym. A będzie to.. uwaga.. RECENZJA. Tak, recenzja bardzo znanego tytułu na całym świecie. Może już domyślacie się co to takiego?